• 21 września 2021

Leczenie uzależnień jest chore, a nie ludzie leczeni

Posted on Luty 12, 2021

przez Thaddeus Camlin, PsyD

Etykietowanie ludzi, którzy doznali traumy jako chorych, jest chore. Nie ma nic patologicznego w byciu poważnie dotkniętym przez najgorsze z życiowych okropności. Jest coś głęboko patologicznego, kiedy

naturalne reakcje na nienaturalne sytuacje

są opisywane jako choroba i schorzenie. Nie ma nic chorego w tym, że ktoś doświadcza stresu pourazowego po katastrofalnych wydarzeniach, a następnie łagodzi wstrząsy wtórne za pomocą substancji, które szybko przynoszą ulgę. Używanie substancji jest adaptacyjnym wysiłkiem mającym na celu radzenie sobie z problemami życiowymi i dopóki nie wymyślimy sposobów skutecznego i niezawodnego pomagania ludziom cierpiącym na stres pourazowy, będą oni nadal brali sprawy w swoje ręce. Problemem nie są ludzie w leczeniu uzależnień, problemem jest żałośnie nieodpowiednie leczenie, które nadal zawodzi tych, którzy go poszukują, oraz nadużywanie etykiet w leczeniu uzależnień.

Jak na ironię, pośród paradygmatu abstynencji jednym z najbardziej obiecujących obszarów w leczeniu stresu pourazowego i problemów uzależnień jest leczenie wspomagane psychodelikami. Tak, branie narkotyków pomaga w PTSD i problemach z uzależnieniami, więc nie tylko przemysł leczenia uzależnień nazywał ludzi, którzy radzą sobie z PTSD szukając ulgi w substancjach, chorymi, ale ludzie, którzy radzili sobie z substancjami działali zgodnie z tym, co teraz okazuje się być opartym na dowodach leczeniem PTSD i problemów z uzależnieniami, które jest o wiele bardziej skuteczne niż którekolwiek z obecnie oferowanych podejść.

Podniecenie na tym etapie jest prawdopodobnie przedwczesne. Predylekcja przemysłu leczenia uzależnień do patologizowania adaptacyjnych zachowań nie może być niedoceniana. Pomimo stale rosnącego stosu empirycznego wsparcia dla takich rzeczy jak leczenie wspomagane psychodelikami i samoregulacja jako realny rezultat w leczeniu problemów uzależnień, tyrania abstynencji nie jest skłonna dobrowolnie porzucić swoich drakońskich rządów. Pomimo zachęcających wyników MDMA w leczeniu PTSD, które doprowadziły do uznania jej przez FDA za przełomową terapię, dostęp do niej pozostaje ściśle kontrolowany i wysoce ograniczony, a weterani i inni, którzy zmagają się z PTSD, nadal cierpią.

Specjaliści medyczni nadal propagują fałszywe idee o ludziach, którzy zmagają się z problemami uzależnień są chorzy. Niedawno dowiedziałem się, że ktoś został poinformowany przez pracownika służby zdrowia, że niektórzy ludzie są po prostu bardziej chorzy niż inni, a oni potrzebują AA, aby przetrwać. Do każdego, kto utrzymuje takie przekonania, pokornie pytam, co do danych wykorzystywanych do wspierania takich pozycji. Po pierwsze, nikt nie potrzebuje żadnej grupy wzajemnej pomocy, aby przetrwać, a pomocność we wspieraniu takiej zależności jest wątpliwa. Po drugie, choć z pewnością prawdą jest, że niektórzy ludzie zmagają się z problemami uzależnień, które są bardziej dotkliwe niż inne, konceptualizowanie ciężkości problemów uzależnień jako miary stopnia, w jakim ktoś jest chory, przekazuje fundamentalne niezrozumienie etiologii uzależnień.

Przez dziesiątki lat nadmiernie podkreślaliśmy znaczenie czynników genetycznych w powstawaniu problemów uzależnień kosztem czynników społecznych i środowiskowych. Podczas gdy konkretne dowody naukowe na istnienie specyficznych genetycznych czynników etiologicznych w uzależnieniach pozostają nieuchwytne, podobne dowody na poparcie traumy jako głównego czynnika przyczynowego w problemach uzależnień nie dzielą tej samej walki. To nie jest tak, że niektórzy ludzie są bardziej chorzy niż inni, to jest to, że niektórzy ludzie byli bardziej traumatyczne niż inni, co podkreśla kluczową uwagę w problemach uzależnień: nasilenie problemów uzależnień jest często bezpośrednim odzwierciedleniem nasilenia bólu.

Każda epoka przynosi swój własny wstyd, gdy przyszłe pokolenia patrzą na nią z perspektywy czasu - zwłaszcza w odniesieniu do używania etykiet w leczeniu uzależnień. Wiele terapii, które obecnie są ewidentnie błędne, kiedyś były okrzyknięte złotym standardem. Wśród wielu innych, obecnie obalonych metod leczenia i teorii, cztery humory, frenologia, pijawki i upuszczanie krwi, wszystkie cieszyły się prestiżem jako liderzy w swoich czasach, a teraz zostały zdegradowane do annałów żenujących błędów w historii medycyny. W jaki sposób etykietowanie ludzi po traumie jako chorych, chorych, z wadami charakteru, bezsilnych uzależnionych miało kiedykolwiek pomóc ludziom, którzy przeżyli straszliwą traumę, jest z pewnością wątpliwe. Biorąc pod uwagę niedostatek badań, które wspierają takie podejście, pozostaje tylko pytanie, jak długo nasza kultura i społeczeństwo będą trzymać się przestarzałych pomysłów dotyczących etykiet w leczeniu uzależnień, prawie na pewno będą plamą na naszych czasach, zanim przyznamy, że się myliliśmy i pójdziemy naprzód z podejściami wzmacniającymi, które mają naukowe poparcie dla ich skuteczności.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz
Top