Pytanie o to, czemu tyle osób sięga po dopalacze należy do tych, na które wielu obserwatorów tego zjawiska autentycznie chce poznać możliwie jak najbardziej wyczerpującą odpowiedź. Trudno przecież zaprzeczyć temu, że są one szalenie niebezpieczne nie tylko z uwagi na swoje działanie, ale na skład. Nie jest to ani najbezpieczniejszy, ani najskuteczniejszy kopniak na rozruszanie. To przede wszystkim gigantyczny przeciwnik, którego działanie psychoaktywne nie jest wcale największym z problemów. O działaniu dopalaczy nie sposób zresztą powiedzieć nic pewnego, bo niemal każdy ma nieco inny skład.

Składowi tych produktów warto zresztą poświęcić zresztą chwilę uwagi choćby dlatego, że łatwiej jest wymienić to, czego w nich nie znajdziemy niż to, co może być w nich obecne. Producenci dopalaczy nie mają zresztą żadnego interesu w podawaniu rzetelnych informacji na temat ich składu, pozwala im to bowiem na większą skuteczność w omijaniu zakazów antynarkotykowych. Dziś wiemy, że możemy mieć do czynienia nawet z dwunastoma tysiącami związków chemicznych znanych z tego, że mają działanie psychoaktywne i mogą znaleźć się w dopalaczach.

Obecnie o komponentach dopalaczy najczęściej mówi się w kontekście trzech ich grup. Na pierwszy plan wysuwają się więc środki pochodzenia roślinnego stosowane w sposób zbliżony do tego, w jaki stosuje się tytoń lub kadzidełka. Efekty ich działania nie zawsze są takie same, porównuje się je jednak zwykle do tych, jakie wywołuje palenie marihuany albo opium. Mikstury tego rodzaju są często mieszane także z innymi substancjami, w tym zwłaszcza z dodatkami, które mogą wpływać tak na ich zapach, jak i smak. W krajach anglosaskich ta grupa substancji kryje się pod obiegową nazwą „spice”. W dopalaczach z pewnością znajdziemy jednak także środki pochodzenia syntetycznego mające postać zarówno tabletek, jak i proszków. Przeważnie powstają one po zmieszaniu zróżnicowanych związków psychoaktywnych. Ich najważniejszym zadaniem jest wpływanie na nastrój osób przyjmujących dopalacze. Pozwalają one również na przyjmowanie większego wysiłku fizycznego. Trzecia kategoria jest najbardziej tajemnicza, posiada bowiem substancję, która do tej pory nie została jeszcze nazwana. Występują zarówno w formie pigułek, jak i znaczków do lizania.

Oczywiście, każda część składowa dopalaczy ma swoją własną charakterystykę. Możliwości niektórych z nich budzą niepokój nawet wśród naukowców nie mówiąc już o lekarzach, którzy często są bezradni nie wiedząc, jak pomóc pacjentowi.

Jedną z częściej spotykanych substancji jest BZP. Jest to substancja psychoaktywna zwracająca na siebie uwagę przede wszystkim dlatego, że wywołuje błogość, sprawia, że doznania stają się bardziej intensywne, a jednocześnie zwiększa poziom koncentracji. Niestety, daleko jest jej do ideału. Po jej zażyciu pojawiają się drgawki i mdłości, bóle głowy, gorączka, uczucie psychozy, a nawet ataki padaczki. Innym, relatywnie często pojawiającym się składnikiem dopalaczy jest MDPV – organiczny związek chemiczny, który zwykle odpowiada za pobudzenie, podwyższenie koncentracji oraz bezsenność. Związek ten prowadzi tez do nietypowej mieszanki łącząc podniecenie seksualne z niepokojem i nadpobudliwością. W dopalaczach możemy też znaleźć mefedron, a więc składnik, którego działanie często porównywane jest do tego, jakie posiada amfetamina. Mefedron pozwala poczuć stan błogości i rozentuzjazmowanie, odpowiada też za nadmierną otwartość, rozszerzone źrenice i nieustanne drżenie rąk. Jego podanie może mieć bardzo zły wpływ na zdrowie prowadząc choćby do przyspieszenia akcji serca oraz skoków ciśnienia.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz
Top